English version

Marcin Sochacki (Wanted) Blog, Internet, Technologia

» Końcowe odliczanie

Już jutro będzie miała miejsce ostateczna rozgrywka sezonu 2007 Formuły 1. Ciekawe któremu z trzech pretendentów do tytułu mistrzowskiego będzie sprzyjać szczęście…

Niezwykły zbieg okoliczności mógłby spowodować, że wszyscy trzej ukończyliby mistrzostwa z takim samym dorobkiem punktowym, wystarczy że Räikkönen zająłby miejsce 2., Alonso – 4., Hamilton – 8. Wszyscy mieliby po 108 punktów. Mimo to, nie byłoby trzech mistrzów ex aequo, bo w myśl przepisów Räikkönen zdobyłby tytuł mając pięć zwycięstw w Grand Prix, podczas gdy obaj kierowcy McLarena mają ich po cztery.

Gdyby założyć, że walka odbędzie się tylko między Alonso i Hamiltonem istnieją cztery możliwe kombinacje miejsc w wyścigu na Interlagos, które doprowadziłyby do remisu i -- o ile się nie mylę – przyznania tytułu mistrza świata obydwu zawodnikom.

Poza Wielką Brytanią, w której Hamilton oczywiście robi furorę, w innych krajach cieszy się mniejszą sympatią. Główną przyczyną tego faktu jest wyraźne faworyzowanie tego zawodnika przez FIA i kierownictwo McLarena (obie instytucje są wszak zdominowane przez Brytyjczyków). Dlatego ja osobiście kibicuję Alonso, aby udało mu się powtórzyć sukces z poprzednich dwóch lat.

Na drugim planie będą emocje związane z naszym Robertem Kubicą – czy choć raz w tym sezonie będzie sprzyjało mu szczęście i samochód nie nawali? Dotychczasowa stabilność jego BMW pozostawia niestety wiele do życzenia.

2007/10/21 00:13 | to_lubie/sport/

» Komentarze

to byłby fatalny tydzień dla anglików: wczoraj porażka
w finale rwc z rpa, dziś nici ze zwycięstwa w f1 a
w środę  1:2 z rosją, dzięki czemu mają duże szanse
nie wyjść z grupy... może jednak hamiltonowi się uda:-)

hr.punio | 2007/10/21 09:59


kurcze nie dawaj takich subjectow bo myslalem, ze juz rodzisz! :)

rafi | 2007/10/21 21:00


No i Hamiltonowi się jednak nie udało. Ostatnie dwa wyścigi będzie raczej chciał wymazać z pamięci. Wydaje się, że zwycięstwo Räikkönena to złoty środek rozwiązujący bratobójczą walkę wewnątrz McLarena. Szacunek również dla teamu Ferrari za czyste rozegranie walki o pierwsze miejsce między Massą i Räikkönenem, bez poleceń zespołu czy wymuszanego przepuszczania silniejszego kierowcy.

@rafi: Hehe, to muszę jeszcze parę takich tematów wymyśleć, bo na razie nie rodzimy :)

Wanted | 2007/10/22 00:30










Mój blog

Działy

/ (82)
  info/ (5)
  komputery/ (51)
    apple/ (1)
    google/ (15)
    inne/ (4)
    linux/ (3)
    microsoft/ (10)
    spam/ (1)
    wikipedia/ (6)
    www/ (11)
  media/ (5)
    reklama/ (5)
  miejsca/ (5)
    aconcagua/ (1)
    dublin/ (2)
    trojmiasto/ (2)
  to_lubie/ (16)
    film/ (6)
    foto/ (3)
    humor/ (1)
    sport/ (6)

Archiwa


Odnośniki


Strefa bez kolorów

Ta strona jest zgodna z zasadami Łeb 2.0™!