Hehe, śmieszny stół to piłkarzyków (ang. foosball), w którym walczą drużyny Dobra i Zła. W tej pierwszej na bramce stoi Święty Mikołaj, w ataku natomiast m.in. Matka Teresa, Flash Gordon, Mahatma Gandhi i oczywiście sam Bóg. W przeciwnej drużynie grają takie sławy jak Adolf Hitler, Kuba Rozpruwacz i Lucyfer. Nie podam jednak linka do producenta, bo ma beznadziejną stronę we Flashu.
Przy okazji wspomnę, że o ile wcześniej prawie nigdy nie grałem w piłkarzyki, to pracując w Google bardzo szybko koledzy wciągnęli mnie do tej gry.
Prawie codziennie po lunchu zbieraliśmy się w czwórkę w games room-ie (pokój z różnymi akcesoriami rozrywkowymi) i graliśmy cztery partyjki (do 10 goli). Dlaczego cztery? Jak to informatycy, wszystko musiało być rzetelnie rozpracowane. Pomiędzy partiami zmienialiśmy strony, a także w ramach zespołu zmienialiśmy się miejscami na ataku i obronie. Dzięki temu, w czterech partyjkach wykorzystane były wszystkie możliwe kombinacje. Gra była bardzo wciągająca i emocjonująca. Stół z poniższego zdjęcia sporo wycierpiał, musieliśmy ciągle dokonywać drobnych napraw, jak mocowanie piłkarzyków czy smarowanie :-)


