Powyższy tytuł jest parafrazą tytułu świetnego filmu dokumentalnego Enron: The Smartest Guys in the Room (2005) (można by to przetłumaczyć jako: Enron: najsprytniejsze chłopaki w pokoju). Film oglądałem już chyba z pięć razy, jest naprawdę profesjonalnie zrobiony. Dla tych, którzy nie słyszeli o Enronie przypomnę tylko, że sprawa dotyczy największego bankructwa w historii USA, które w 2001 objęło nie tylko samego giganta energetycznego i jego rozliczne spółki-córki, ale też z rozpędu pociągnęło za sobą znaną firmę konsultingową Arthur Andersen. Tysiące pracowników z dnia na dzień wyleciało na bruk i co gorsza straciło oszczędności życia, które inwestowali w sztucznie podbijane akcje swojej firmy.
Podczas gdy większość analityków była zaślepiona pozornym sukcesem Enronu i windowała kurs akcji, jedną z niewielu osób która krytycznie spojrzała na ich finanse była Bethany McLean, dziennikarka Fortune. We wspomnianym filmie pokazała wielką perfidię i szaloną pogoń za sukcesem szefostwa firmy. A ponieważ ryba psuje się od głowy, podobne nastawienie udzieliło się też brokerom firmy. Po odkryciu skandalicznych praktyk i ogłoszeniu bankructwa, jeden z kierowników John Clifford Baxter, zapewne z powodu ciężaru odpowiedzialności popełnił samobójstwo. Jednak nie on był głównym odpowiedzialnym. Kenneth Lay i Jeffrey Skilling, byli prezesi firmy, trafili na ławę oskarżonych w procesie, który zapowiadał się na długie lata. Ten pierwszy nie doczekał niestety ogłoszenia wyroku – zmarł na atak serca wkrótce po ogłoszeniu werdyktu sądu (który nie mógł być inny niż „winny!”).
Dzisiaj właśnie sąd ogłosił wyrok dla drugiego z nich – Jeffa Skillinga. 24 lata więzienia i 45 milionów dolarów grzywny. Mimo, że kwota wydaje się dość niska w porównaniu ze szkodami jakie wyrządził, myślę że wyrok jest sprawiedliwy. Większa grzywna i tak byłaby zapewne nieściągalna, ponieważ Skilling miał wystarczająco dużo czasu aby wyprowadzić środki ze swojego konta.
Ostatnio sprawa filmu o sprytnych chłopcach dotknęła też Google, ponieważ kilka dni temu sąd nakazał usunięcie jego nielegalnej kopii z Google Video, co też oczywiście szybko zrobiono. Tymczasem, polecam kilka fragmentów i komentarzy na YouTube. Warto też obejrzeć parodię Daily Show na temat rozmów telefonicznych brokerów Enronu, szczególnie świetną końcówkę z rozmową z babcią Millie:

