English version

Marcin Sochacki (Wanted) Blog, Internet, Technologia

» Automaty biletowe SKM

Na przystankach Szybkiej Kolei Miejskiej (SKM, kolej podmiejska w Trójmieście) są zamontowane od kilku miesięcy automaty biletowe. Ostatnio miałem okazję potestować te urządzenia w praktyce i chciałbym podzielić się wrażeniami.

Automat biletowy SKM

Automat biletowy SKM

Sam pomysł zainstalowania automatów biletowych jest jak najbardziej godny pochwały. W większości zachodnich miast nie uświadczymy już kiosków z biletami, bo utrzymanie pracowników tych punktów kosztuje więcej niż sprzęt. Z pewnością początkowo koszt takich urządzeń jest wysoki, dopóki system się nie dotrze, ale w długim okresie automaty oszczędzają dużo czasu i są bardzo praktyczne.

Na przystankach SKM zamontowano automaty biletowe niemieckiej firmy Elgeba Gerätebau GmbH (zaskakujące, że posiadają polską wersję strony WWW). Są całkiem solidne, wyposażone w ekran dotykowy, akceptują monety i banknoty, wydają resztę – czyli robią wszystko czego od nich oczekujemy.

Teraz parę gorzkich słów o wadach urządzeń. Pierwsza sprawa to fakt, że jeszcze nie udało mi się nigdy zapłacić większym nominałem niż 10 zł. Włożony banknot dwudziestozłotowy w kilku automatach był zwracany ze względu na brak reszty. Wydaje mi się mało prawdopodobne, aby tej reszty faktycznie nie było – raczej podejrzewam jakieś dziwne ograniczenie w konfiguracji.

Najcięższe zarzuty dotyczą jednak użyteczności i wykonania interfejsu graficznego. GUI nie było zaprojektowane przez specjalistę od użyteczności. Rzuca się w oczy bałagan opcji, nadmiar przycisków, zły dobór kolorów. Można to było nieco lepiej zaprojektować, szczególnie sposób wybierania stacji docelowej z pełnej listy.

Zgodnie z europejskimi trendami, interfejs jest dostępny w dwóch językach obcych – angielskim i niemieckim. Naciśnięcie flagi faktycznie przełącza nas na odpowiednie tłumaczenie.

Angielski interfejs

Angielski interfejs


Co się jednak dzieje jeśli wybierzemy opcję Help? Ukazuje się tekst pomocy po polsku! Idiotyzm kompletny, zabrakło dosłownie godziny pracy tłumacza aby przetłumaczyć parę ekranów pomocy. Pod spodem oczywiście konsekwentnie mamy przyciski Main MenuPrevious; cóż z tego jeśli środek jest zupełnie nieczytelny dla obcokrajowca.

Angielski interfejs – opcja Help

Angielski interfejs – opcja Help


Grzebiąc w pomocy znalazłem też schematyczną mapkę sieci SKM. Niestety została ona wykonana fatalnie. Nazwy miejscowości są prawie nieczytelne. Osoby z Trójmiasta mapki nie potrzebują, bo znają ją na pamięć, ale dla turystów jest to nieoceniona pomoc. Szkoda że została spaprana. Poniższe zdjęcie nie jest słabej jakości, mapka faktycznie tak wygląda.

Mapka sieci SKM, proszę nie regulować monitora

Mapka sieci SKM, proszę nie regulować monitora


Reasumując, pomysł dobry, wykonanie takie sobie. Na szczęście oprogramowanie można na pewno łatwo zaktualizować, natomiast sprzęt wydaje się solidny. Oby SKM wzięła to sobie do serca.

2007/11/11 21:09 | miejsca/trojmiasto/

» Komentarze

W krakowie stoja (z wygladu) takie same automaty, tyle, ze sa wykorzystywane do kupowania biletow autobusowych i ladowania Krakowskiej Karty Miejskiej. Nie korzystalem z nich, ale na wyborczej lezy gdzies artykul o tym, dlaczego nie mozna placic wyzszymi nominalami - zeby ludzie nie rozmieniali sobie gotowki. W sumie ma to sens, ale bankomaty wydaja pieniadze z reguly w najwyzszych nominalach, a nie wszystkie biletomaty posiadaja czytnik kart kredytowych -- wiec jak nie przygotujesz sie za wczasu, to mozesz zostac bez biletu.

Piotr Konieczny | 2007/11/11 22:18


Wydawanie reszty z banktonów o wyższym nominale jeszcze zrozumiem, ale najbardziej mnie rzuca, gdy próbuję kupić bilet za 1,74zł. Wrzucam mozolnie monety jedna po drugiej, gdy mam już 1,70zł  wrzucam ostatnią 5-groszówkę, automat myśli, mieli te moje drobniaki... po czym zaczyna je po kolei wypluwać, bo nigdy nie ma tego 1gr reszty wydać...

Co do interface'u - wybór taryfy (zniżki) to dla mnie porażka. Ile razy kupuję bilet, nie mogę spamiętać który to przycisk odpowiada za bilet studencki. Nie ma ani jakiegoś wyraźnego charakterystycznego znaku, ani stawki procentowej zniżki ani nic - za każdym razem trzeba przeczytać te wszystkie chmurki wypchane tekstem.

A i tak po tym wszystkim się okazuje, że jakimś cudem wybrałem "T/P" zamiast samego "T", więc klik na "Menu główne" i lecimy od początku...

Tomasz Topa | 2007/11/11 22:53


To mi chyba trzeba update softu zrobić... bilet za 1,76zł jest przecież - tego 1gr to ja nigdy nie mam i wrzucam 5gr+2gr ;)

Tomasz Topa | 2007/11/11 22:58


Z tymi banknotami to jest specjalnie. Bo niektórzy kretyni w pierwszych 2 tygodniach 100zł tam rozmieniali.

Jaykob | 2007/11/22 19:03


@Jaykob:
To zamiast blokować >10 zł wystarczyło ustalić wartość minimalnego zakupu procentowo. Czyli jak chcę kupić bilet za 1,50 zł banknotem 100 zł to sorry no bonus. A ja kupowałem bilet za 3 zł co jest już znaczącą częścią 20 zł (15%) i powinien to przyjmować.

Wanted | 2007/11/22 19:32


Najgorsze jest to,  że statystycznie  zbyt często nie działają/nie wydają reszty i jest tylko jeden na stacjii więc nie można na nich polegać, bo kiedy chcę szybko kupić jednorazówkę to albo nie działa albo jest zajęty i siłą rzeczy się go unika.

Didimos | 2007/12/03 19:16


@Didimos:
No wiesz, pani w kiosku też zwykle jest jedna i nie można na niej polegać, choć zwykle jednak lepiej wydaje resztę niż ten automat.

Wanted | 2007/12/03 19:24


Pań w kasie jest więcej, działają szybciej, częściejmają resztę i nie sprzedają biletów tylko na najbliższy pociąg.  Poza tym pierwszy raz spotkałem się z podobnymi urządzeniami w Londyńskim metrze i tam było ich wiele i działały szybciej, mimo ze nie były tak zaawansowane technicznie...

Didimos | 2008/01/15 20:38


Automaty to świetna sprawa,może szwankują i czasem trudno się do nich dostać,ale można uniknąć niemiłych pań w kasach,które często traktują ludzi kupujących bilety jako zbędny element środowiska. Nigdy nie lubiłam kupować biletów ze względu na te wiecznie zapracowane panie,którym wydaje się że przychodząc po bilet i przeszkadzając wyrządzamy im krzywdę,a jeszcze niech ktoś o coś zapyta...
Automaty maja wady,czasem dotykowy ekran szwankuje i trudno na pierwszy raz połapać się(zbyt wiele tekstu na raz),ale oszczędza to wiele nieprzyjemności

zachwycona | 2009/10/01 17:25










Mój blog

Działy

/ (82)
  info/ (5)
  komputery/ (51)
    apple/ (1)
    google/ (15)
    inne/ (4)
    linux/ (3)
    microsoft/ (10)
    spam/ (1)
    wikipedia/ (6)
    www/ (11)
  media/ (5)
    reklama/ (5)
  miejsca/ (5)
    aconcagua/ (1)
    dublin/ (2)
    trojmiasto/ (2)
  to_lubie/ (16)
    film/ (6)
    foto/ (3)
    humor/ (1)
    sport/ (6)

Archiwa


Odnośniki


Strefa bez kolorów

Ta strona jest zgodna z zasadami Łeb 2.0™!