Parę dni temu mój przyjaciel Paweł Urbański wyruszył na wyprawę na najwyższy szczyt Ameryki Południowej – Aconcaguę (6959 m n.p.m.). Już sam fakt udziału w takim przedsięwzięciu budzi szacunek, ale prawdziwym zaskoczeniem dla osób postronnych będzie fakt, że Paweł jest niewidomy od 11 lat. Postawił sobie bardzo duże wyzwanie, ale nie jest skazany na niepowodzenie – jedzie z doświadczoną i rozsądną ekipą znajomych, a co najważniejsze ma wielki zapał do pokonywania wszelakich barier.

