Kto zagląda od czasu do czasu na Wirtualną Polskę zauważył być może ich wielką fascynację słowem „ściągnij” i wszelkimi odmianami. Trwa to od paru dni, słowa te pojawiają się we wszystkich możliwych kontekstach i są najczęściej pogrubione. Ta promocja nie dotyczy zresztą li tylko strony głównej, na podstronach to również można znaleźć, np. na wiadomosci.wp.pl czy muzyka.wp.pl.
Aktualizacja: I wszystko jasne. Miałem takie ambitne pomysły, a tu okazuje się że nihil novi.
Rodzi się oczywiście pytanie – po co to wszystko? Najbardziej prawdopodobna jest hipoteza, że WP uruchamia jakiś nowy serwis związany ze „ściąganiem”, a zajawka w takiej formie jest elementem marketingu wirusowego. Zresztą jeśli to okaże się prawdą, niniejszy post też będzie cegiełką planu marketingowego. Chodzi o to, żeby ludzie się zastanawiali o co chodzi z tym ściąganiem, pisali na blogach, dyskutowali itd. – tworzyli atmosferę wyczekiwania przed wielką premierą.
Jaki to nowy serwis WP może zaproponować? Może coś z tej listy:
- ściągi dla uczniów i studentów, opracowania lektur itd.,
- serwis do wrzucania i pobierania plików, coś jak rapidshare,
- j.w. ale z nastawieniem na pliki multimedialne, czyli kolejny klon YouTube,
- integracja wszystkich miejsc w WP, gdzie jest coś do pobrania (np. trailery z film.wp.pl, dema gier z gry.wp.pl, reportaże z wiadomosci.wp.pl) w jeden wspólny serwis, z wyszukiwarką plików,
- i Ty możesz coś zaproponować w komentarzach!
Druga hipoteza, o której pomyślałem na samym początku, ale teraz wydaje mi się raczej mało prawdopodobna to jakaś masowa akcja czarnego SEO – pozycjonowania. Mam nadzieję, że ta hipoteza pozostanie jedynie w sferze moich szalonych pomysłów.
Na pamiątkę wrzucam zrzut ekranu ze strony głównej. Szczególnie podoba mi się tekst o hostessach :-)

