Publikuję kilka wskazówek na temat mojej aktualnej konfiguracji Firefoksa, może się komuś przydadzą (a z pewnością przydadzą się mi podczas robienia świeżych instalacji).
W pierwszej kolejności przestawiam paski narzędziowe: lubię widzieć jak największą część URL, więc przeznaczam na to całą szerokość okna [1]. Standardowe przyciski Back, Forward, Reload przenoszę do paska menu [2], wywalam niepotrzebny Stop (i tak korzystam z Escape z klawiatury). Oczywiście Back, Forward, Reload też można wywołać skrótami, ale już np. nie ma wygodnego cofania o kilka stron wstecz co można wywołać jednym kwiknięciem. Pasek wyszukiwarki też wędruje na górę, choć mógłby w zasadzie być zastąpiony przez Smart Keywords [4]. Pasek pod URL w całości przeznaczam na bookmarki klasyczne i RSS-y.
Druga rzecz to poprawki w konfiguracji, poza tymi które można wyklikać
w preferencjach, zmieniam też parę rzeczy w about:config.
W szczególności: browser.tabs.closeButtons = 3 aby przywrócić
standardowy styl przycisków do zamykania kart (Fx 2 wyświetla te krzyżyki
domyślnie na każdej karcie, co jest jak dla mnie stratą miejsca – pomysł
podpatrzony w Safari zapewne) [7]. Taby i tak zamykam przez Ctrl-W.
Warto też ustawić browser.urlbar.hideGoButton = true aby
wyłączyć zupełnie zbędny przycisk na końcu paska URL.
Wreszcie trzecia zmiana to praktyczne rozszerzenia. Proponuję następujący zestaw:
- Location Navigator: umożliwia łatwą nawigację po sekwencyjnych adresach, gdzie jedyną zmienną jest np. jakiś numer ID. Zaznaczamy tylko część URL-a, która nas interesuje i możemy łatwo przeskakiwać do kolejnych/poprzednich ID. Przydaje się czasem. [3]
- SwitchProxy: wygodne przełączanie pomiędzy różnymi konfiguracjami proxy, przydatne dla laptopów. [5]
- Adblock Plus: nieocenione narzędzie do blokowania natrętnych reklam. Bez tego dzisiaj nie miałbym cierpliwości oglądać WP czy Onetu z licznymi akcjami typu popupy, interstitiale, podmienianie tła i tym podobne. Web bugom jak np. dot.wp.pl czy kropka.onet.pl też dziękujemy. Podobnie niestety pożytecznym, ale i spowalniającym wstawkom JS typu Gemius czy Google Analytics. Ci, którzy reklamują z umiarem niewątpliwie z powodu Adblocka tracą część dochodu, za co można podziękować marketoidom – taki pech. [6]
- LiveHTTPHeaders: wyświetla pełne nagłówki HTTP wysyłane i odbierane przez przeglądarkę, bardzo przydatne przy debugowaniu. [8]
- Permit Cookies: last but not least, bardzo przydatne narzędzie dla paranoika jak ja. Nie lubię być nadmiernie śledzony, a mnóstwo stron ustawia sobie cookies tylko w tym celu (w szczególności serwisy gemiusopodobne). Zaśmieca to też bazę ciastek, w której się potem trudniej wyszukuje tego, co nas konkretnie interesuje. Firefoksa ustawiam w preferencjach na domyślne blokowanie cookies, a dzięki Permit Cookies wystarczy kliknięcie w ikonkę [9] aby dodać aktualnie oglądany serwis do whitelisty, z której zezwalamy na ciastka. Ja mam na ten przykład jedynie około 20 serwisów na tej liście i to wystarcza. Chodzi przede wszystkim o serwisy wymagające logowania, a więc banki, poczta, aukcje itp.


